Odmowa odszkodowania, czujesz się oszukany, masz wątpliwości czy postępowanie w sprawie wypadku, kolizji drogowej, kradzieży pojazdu prowadzone jest właściwie, napisz do mnie !

Przerwij łańcuch niemożności!


Jak PZU S.A zrobi z ciebie przestępcę.

Po prawo i sprawiedliwość? Nie do Bielska-Białej

Uprawnienia do wglądu akt szkody w PZU S.A. i co z tego wynika.

Po tej wymownej ciszy ze strony PZU S.A.. stało się jasne, konfrontacja jest nieunikniona. Należało się powoli liczyć z procesem cywilnym i powoli zbierać niezbędne materiały. Nie sposób jest sporządzić poprawnie pozwu, nie znając faktów, czyli ustaleń dokonanych przez ubezpieczyciela. Te fakty są przez niego, jak później okazało, skwapliwie ukrywane przed poszkodowanym.

Ale zacznijmy od początku. Prawo do przeglądu akt daje poszkodowanemu art. 16 ust. 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Stanowi on iż,

"zakład ubezpieczeń ma obowiązek udostępniać ubezpieczającemu, ubezpieczonemu lub osobie występującej z roszczeniem informacje i dokumenty gromadzone w celu ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń lub wysokości świadczenia.


Osoby te mogą żądać pisemnego potwierdzenia przez zakład ubezpieczeń udostępnionych informacji, a także sporządzenia na swój koszt kserokopii dokumentów i potwierdzenia ich zgodności z oryginałem przez zakład ubezpieczeń. Sposób udostępniania informacji i dokumentów, zapewniania możliwości pisemnego potwierdzania udostępnianych informacji, a także zapewniania możliwości sporządzania kserokopii dokumentów i potwierdzania ich zgodności z oryginałem nie może wiązać się z wykraczającymi ponad uzasadnioną potrzebę utrudnieniami dla tych osób, zaś koszty sporządzenia kserokopii ponoszone przez te osoby nie mogą odbiegać od przyjętych w obrocie zwykłych kosztów wykonywania tego rodzaju usług".


Z pozoru jasna i klarowna konstrukcja przepisu nie powinna nastręczać żadnych kłopotów co do interpretacji. Tu jednak zmuszony jestem zamieścić:


ostrzeżenie :  jeżeli ustawa zobowiązuje PZU S.A. do określonego działania, to pracownicy tej firmy postąpią dokładnie odwrotnie od woli ustawodawcy.


140 dni od zgłoszenia szkody - 06.01.2009 r.

Chociaż przeleciałem połowę Europy aby zapoznać się z aktami szkodowymi i byłem wcześniej umówiony telefonicznie, to zostałem odprawiony z kwitkiem. Dowiedziałem się, że akta nie są jeszcze przygotowane. Co to znaczy, akta nie są "przygotowane", zrozumiałem dopiero później, kiedy mi je udostępniono. W moje ręce trafiła "góra" byle jak powpinanych dokumentów, bez ładu, bez składu. Na pierwszej stronie nie znalazłem spisu akt wraz z numeracją stron.

Nasuwa się pytanie, jak można powoływać się w trakcie procesu na konkretny dokument z akt szkodowych, skoro nie ma numeru i nie mamy gwarancji, że akta w takiej postaci trafią do sądu?

Brak chronologii nie pozwalał na ustalenie w jakiej kolejności dokumenty wpływały i przez kogo zostały dołączone.

Patrzyłem bezradnie na te "niby akta", ku uciesze "życzliwych" pracowników PZU. Ich uśmiechnięte twarze mówiły, "chciałeś to masz i co nam zrobisz". Nie pozostało mi nic innego jak poprosić uniżenie o skopiowanie wszystkich dokumentów, za co zapłaciłem kwotę, której nie wymienię, aby mnie nie posądzono o totalną głupotę.

Analiza skopiowanych dokumentów w domowym zaciszu doprowadziła mnie do wniosku, że z pewnością okazano mi tylko część dokumentów. PZU prowadziło swoje zakulisowe gierki, aby zaskoczyć mnie swoimi rewelacjami w trakcie procesu. Nie myliłem się, ale dobrze, że to przewidziałem. Proszę dobrze zapamiętać ten akapit, bo kwestia braku dokumentów będzie często wracać jak bumerang.

Przepis art. 16. ust. 4. ustawy przytoczonej na wstępie ma charakter prokonsumencki, ma wskazywać na jawność postępowania w zakresie likwidacji szkody oraz zapewnienie równości stron.

Nie, nie żartuję, takie były intencje ustawodawcy. Tymczasem postępowanie PZU przypomina raczej sąd kapturowy, o wszystkim dowiesz się na końcu, tuż przed zwolnieniem gilotyny, wtedy z całą pewnością już nic nie zdążysz nic powiedzieć.

Jeżeli ktoś uważa, że w takiej sytuacji przeglądanie akt nie ma sensu, to nie do końca ma rację. Zawsze z nich coś można wywnioskować i być może, przy odrobinie szczęścia udokumentować w postępowaniu cywilnym błędy ubezpieczyciela.

W czym rzecz?

Niewątpliwie, na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach szkody można ocenić czy zakład wywiązał się z terminów zobowiązujących do wypłaty odszkodowania. Pozwala osądzić aktywność ubezpieczyciela i podjąć decyzję co do dochodzenia roszczeń z tytułu zwłoki w wypłacie odszkodowania. W ten sposób zdradziłem mój rzeczywisty powód wizyty w PZU. Z dokumentacji wynikało, że ubezpieczyciel nie robił dalej nic.

Dlaczego to takie ważne?

Wpierw przywołam stosowny przepis z Kodeksu Cywilnego.


Art. 817. § 1.Ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku.

§ 2. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w § 1.


Ubezpieczyciel może tak długo zwlekać z wypłatą odszkodowania, dopóki wykazuje, iż wykonuje czynności zmierzające do wyjaśnienia okoliczności szkody. Kiedy nie robi nic, popada w zwłokę, a za tym idą spore odsetki. Jest więc o co powalczyć. Dlatego ubezpieczyciel będzie jedynie markował działania, a może to trwać ... latami. W kolejnych artykułach wykażę, że jest to możliwe. Podsumowując, przeglądanie akt, nie było dla mnie czasem straconym, a raczej owocnym.


Ostrzeżenie : nie lekceważ swoich uprawnień co do przeglądu akt. Zawodowcy wygrzebią z tego całą masę sensownych informacji.


Tę rundę oceniam jako remis. Czas przejść do ofensywy, ale o tym w następnym rozdziale pt. "Rzecznik Ubezpieczonych".


JM




 
Dlaczego odmowa odszkodowania
Ile może kosztować adwokat? - odmowa odszkodowania