Odmowa odszkodowania, czujesz się oszukany, masz wątpliwości czy postępowanie w sprawie wypadku, kolizji drogowej, kradzieży pojazdu prowadzone jest właściwie, napisz do mnie !

Przerwij łańcuch niemożności!


Jak PZU S.A zrobi z ciebie przestępcę.

Po prawo i sprawiedliwość? Nie do Bielska-Białej

Reakcja PZU na interwencję Rzecznika Ubezpieczonych.

W tym rozdziale przedstawiam "obszerne" wyjaśnienie PZU na interwencję Rzecznika Ubezpieczonych, wraz z moim komentarzem. Treść pisma Rzecznika do PZU znajdziesz w rozdziale "Rzecznik Ubezpieczonych - skarga pierwsza".


182 dni od stwierdzenia szkody - 17.02.2009 r.





Jak widać PZU nie przejęło się specjalnie interwencją Rzecznika, bo przecież takich skarg napływają setki. Pragnę jednak zwrócić uwagę, że dopiero zbieramy fakty i wymuszamy na PZU aby w końcu coś "rzekło". Treść pisma wyraźnie utrzymana w konwencji amerykańskiej (patrz wypowiedź amerykańskiego prezydenta elekta w rozdziale - "Rzecznik Ubezpieczonych - skarga pierwsza") czyli - czym mniej odpowiedzi w odpowiedzi, tym mniej powodów do skargi. Później będzie jednak kolejna interwencja i zajęcie zdecydowanego stanowiska przez Rzecznika, co będzie miało przełomowe znaczenie w naszych działaniach.


Wróćmy jednak do odpowiedzi PZU. Dowiadujemy się, że PZU przeprowadziło "szczegółową analizę dokumentacji", sic! I nic? Ani słowa, do czego ta analiza doprowadziła analizujących. Po prostu sztuka dla sztuki. Ale przyznaję, brzmi nieźle.

Że zarzuty co do zachowania pracowników nie zostały w pełni potwierdzone, też mi nic nie mówi, ale dziękuję.

Ale za to już wiecie ile kosztuje kopiowanie akt w PZU ( 130 kart x 5,- zł = 650, - zł x 2 egzemplarze = 1.300, - zł) Czy ktoś mi powie ile kosztuje aktualnie ksero-kopiarka i paczka papierów do kserowania? Sprawdziłem. Kopiarka PANASONIC FQ-TF15 - 115, - zł + papier do ksero 500 szt - 7,50 zł = 122,50 zł. Duży agregat (2,4 KW) w Castoramie kupiłem za 900, - zł, bo nie wiadomo ile jeszcze potrwa ta przepychanka z PZU. Jakby nie liczyć, wyjdę na swoje.


Ostrzeżenie : jeżeli zdecydowałeś się na kopiowanie dokumentów z akt PZU, zabierz ze sobą kserokopiarkę, paczkę papieru i podręczny agregat prądotwórczy (nie wiadomo ile policzą za energię), wyjdzie to z pewnością taniej.


Cyt. "Wstępna wycena wartości pojazdu została wykonana w dniu 28.08.2008 r.". A jakże, jak dobrze pamiętam, składała się z dwóch zdań, ale i to wystarczyło aby podnieść mi ciśnienie do 250. PZU oszacowało skradziony pojazd na 136.000, - brutto, czyli uznało, że pojazd w ciągu jednego miesiąca stracił na wartości 23.100, - zł ! Musicie przyznać, że to była zła wróżba na przyszłość. W takim tempie, wartość samochodu po sześciu miesiącach miałaby już wartość ujemną !


Ostrzeżenie : nieprawdą jest, że duży może więcej - duży może wszystko.


Cyt. "Jednocześnie prowadzone postępowanie wyjaśniające dotyczące dokumentów rejestracyjnych pojazdu". Jednocześnie? - to znaczy do 26.08.2008 r. ? UWAGA, o fakcie tym powiadomiono nas już 14 stycznia 2009 r., co za porażająca wydajność pracy ! To w końcu tylko 159 dni od stwierdzenia szkody. Z pewnością w biurze prawnym Rzecznika Ubezpieczonych wszyscy wpadli w niemy zachwyt. Musisz przyznać , ten argument jest powalający.


Cyt. "Na podstawie zabranej dokumentacji ustalono, że faktura zakupu (będąca wraz z oryginalna kartą pojazdu potwierdzeniem jego własności) została wydana poszkodowanym - przez sprzedającego ..."


Jakiej dokumentacji? Jaka faktura, skoro nawet sprzedawca mówi rachunek? Wiemy już, że rachunek PZU od sprzedawcy otrzymało. Gdzie problem? Sam nie wiem. Co do karty pojazdu to będzie o tym później. Odnoszę wrażenie, że u pracownika prowadzącego postępowanie wyjaśniające, znajomość języka niemieckiego i prawa podatkowego, była praktycznie żadna.


Cyt. "Brak przedstawienia dokumentów, potwierdzających w sposób jednoznaczny własność pojazdu uniemożliwia ubezpieczycielowi przyjęcie prawa własności do skradzionego pojazdu ..."

Zastanówmy się przez chwilę czego brakuje ubezpieczycielowi. Dokumentów potwierdzających w sposób jednoznaczny własność pojazdu, a konkretnie faktury zakupu. Użycie określenia "jednoznaczny", sugeruje, że ubezpieczyciel dysponuje już jakimiś dokumentami potwierdzającymi własność pojazdu w sposób "niejednoznaczny", np. rachunkiem, dowodem rejestracyjnym z Niemiec, dowodem rejestracyjnym z Polski, oświadczeniem sprzedającego. Czego brakuje? Faktury, a tej nie było i nie będzie. Nie pozostaje nic innego, jak tylko napisać list pożegnalny i skok z dziesiątego piętra.


Ostrzeżenie : zapamiętaj, sam dowód rejestracyjny nie świadczy o własności pojazdu.


Skąd biorą się te niby wątpliwości i dziwne żądania PZU?

Wyjaśniam. Bo trzeba wypłacić odszkodowanie! Może poszkodowany nie dokopał się do informacji jakie dokumenty świadczą o przeniesieniu własności w Niemczech, a jakie w Polsce. Może jest na tyle ufny, iż uwierzy, że Niemcy go oszukali. Jeżeli uważnie przeczytałeś poprzedni rozdział to już wiesz, że żądanie PZU pozbawione jest jakichkolwiek podstaw prawnych. No, a karta pojazdu, zapomniałeś o karcie pojazdu - podpowiadasz. Oryginalna karta pojazdu leży sobie w Wydziale Komunikacji i prawdopodobnie pozostanie tam do dnia odnalezienia pojazdu. Tak wynika z wyjaśnień nadesłanych z Wydziału Komunikacji i nic na to nie poradzimy. OWU stanowią, że w przypadku kradzieży należy przekazać, ubezpieczycielowi m.in. kartę pojazdu, ... jeżeli została wydana. Myślisz, że skoro nie została wydana, to nie trzeba. I tu się mylisz, PZU jest innego zdania. Zwróć uwagę, że PZU żąda oryginalnej karty pojazdu, wszystko musi być oryginalne. Tak oryginalne, jak oryginalne są żądania PZU wobec swojej ofiary, przepraszam za przejęzyczenie, miało być poszkodowanego.


Wyobraźmy sobie, że wszystkie oryginalne dokumenty, takie jak dowód rejestracyjny, rachunek, karta pojazdu, faktura, umowa sprzedaży, wszystko zostało zalane ( czyt. totalnie zniszczone) podczas powodzi. Odszkodowania nie dostaniesz, bo ... nie masz oryginalnych dokumentów. A co z kradzieżą, pożarem, zagubieniem? Zapomnij o odszkodowaniu, liczy się tylko oryginalne. Ale to mój samochód zawołasz. To nie ma znaczenia. Nie masz oryginalnego dokumentu? Wynocha! A co się stanie jeżeli dokumenty zagubi PZU ? To po prostu masz pecha, przykro nam, zdarza się. Wynocha! Dla pocieszenia wszystkich, którzy nie posiadają "oryginalnych" dokumentów śpieszę z informacją, że cała ta oryginalność jest oryginalną interpretacją rozszerzającą PZU S.A., a tego nie znajdziesz w żadnych przepisach. Nie dajmy się zwariować !


Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia co stanowi § 27 ust. OWU, przywołany przez PZU w swojej odpowiedzi. Stanowi on, że PZU SA może uzależnić wypłatę odszkodowania od przeniesienia na jego rzecz własności pojazdu po jego wyrejestrowaniu. Zaraz, zaraz - powiesz, przecież w tabeli zamieszczonej w rozdziale "Rzecznik Ubezpieczonych - skarga pierwsza" znajduje się zapis, pod datą 04.11.2008 r., że taka umowa została sporządzona. Niestety, masz rację, i ja tę umowę podpisałem. A w niej znajduje się zapis, że przeniesienie własności pojazdu na PZU SA nastąpi z chwilą wypłaty odszkodowania, a wypłata odszkodowania nastąpi z chwilą przeniesienia własności.

Kiedy to nastąpi? Według umowy, nigdy.


Nie zrozumiałeś? To spróbuj odpowiedzieć na pytanie, co było pierwsze, kura czy jajko?


JM

 
Dlaczego odmowa odszkodowania
Ile może kosztować adwokat? - odmowa odszkodowania