Odmowa odszkodowania, czujesz się oszukany, masz wątpliwości czy postępowanie w sprawie wypadku, kolizji drogowej, kradzieży pojazdu prowadzone jest właściwie, napisz do mnie !

Przerwij łańcuch niemożności!


Jak PZU S.A zrobi z ciebie przestępcę.

Po prawo i sprawiedliwość? Nie do Bielska-Białej

Nasze wystąpienie do Prezesa UOKiK w sprawie klauzul zabronionych. PZU zapłaci 15 mln zł za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.

202 dni od zgłoszenia szkody - występujemy do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta w sprawie klauzul zabronionych. Poniżej nasze wystąpienie.


-------------------------------------------------------


E i J M Katowice, 09 marca 2009 r.

ul. xxxxxxxxx

40-309 Katowice

tel. xxxxxx

e-mail: xxxxxx



dr Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel

Prezes

Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta

Plac Powstańców Warszawy 1

00-950 Warszawa


Zwracam się z prośbą o sprawdzenie, czy wymienione przeze mnie w niniejszym wniosku postanowienia, zawarte w „Ogólnych warunkach ubezpieczenia autocasco dla klienta indywidualnego oraz małego lub średniego przedsiębiorcy”, ustalone uchwałą Zarządu Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej, zwanym dalej Ubezpieczycielem, nr UZ/83/2008 z dnia 12 lutego 2008 r., zwanych dalej OWU AC, nie stanowią naruszenia zbiorowych interesów Konsumentów korzystających z usług tego Ubezpieczyciela.

W moim przekonaniu, niektóre postanowienia noszą cechy klauzul zabronionych i w praktyce pozwalają Ubezpieczycielowi na dowolną interpretację przepisów, zależną tylko od niego ocenę oraz na kierowanie do konsumenta żądań spełnienia warunków, które nie zostały wymienione w OWU AC.

W konsekwencji Ubezpieczyciel tworzy nowe procedury pozwalające na uchylenie się od wykonania świadczenia, zaś konsument nie potrafi nawet wywnioskować co ma stanowić podstawę (co jest przyczyną odmowy świadczenia) do wystąpienia z pozwem z powództwa cywilnego.

W uzasadnieniu mojego wniosku podaję fakty z mojej indywidualnej sprawy, jednak celem moim jest jedynie zasygnalizowanie pewnych – moim zdaniem – nieprawidłowości, niedozwolonych praktyk, które być może znajdują potwierdzenie w innych postępowaniach PZU S.A. We wniosku nie polemizuję z innymi uchybieniami nie związanymi stricte z klauzulami zawartymi w OWU AC, bowiem moją indywidualną sprawą zajmuje się aktualnie Rzecznik Ubezpieczonych. Mam też zamiar poprosić o dalszą pomoc prawną Rzecznika Konsumentów przy Urzędzie Miasta w Katowicach.


U z a s a d n i e n i e


Dnia 15.07.2008 r. zakupiliśmy z mężem w firmie Automobile Buchs GmbH, w Langen Busch 23 D-58640 Iserlohn, w Niemczech, używany samochód osobowy marki BMW X5 za kwotę 41.200, €. Samochód ten, zaraz po zakupie, został zarejestrowany w Niemczech, gdzie otrzymaliśmy tablice rejestracyjne oraz dowód rejestracyjny. Po powrocie do Polski samochód został przerejestrowany, otrzymał polskie tablice rejestracyjne i dnia 19.07.2008 r. został ubezpieczony u legalnie działającego przedstawiciela PZU S.A.

16.08.2008 r. skradziono samochód, prawidłowo zabezpieczony w garażu, poprzez wyrwanie drzwi garażowych razem z futryną. Powiadomiona niezwłocznie Policja przeprowadziła w tej sprawie dochodzenie zakończone umorzeniem wobec niewykrycia sprawcy.

Zaniepokojeni bezczynnością Ubezpieczyciela, próbowaliśmy zasięgnąć informacji telefonicznie i osobiście, ale bez skutku.

W tej sytuacji, na podstawie § 35. ust.1. UWU AC, skierowaliśmy do Ubezpieczyciela skargę, żądając podania przyczyny przewlekłości postępowania. Chociaż zgodnie z postanowieniem zawartym w § 35. ust. 3. Ubezpieczyciel powinien odpowiedzieć na skargi w terminie 30 dni, od dnia otrzymania skargi, to do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Kiedy mąż rozmawiał na ten temat z kierownikiem działu PZU S.A. w Katowicach, Panem K N, ten na poczynioną przez męża uwagę o przekroczeniu terminu odpowiedział - „I co z tego?”. Pominąwszy fakt, że było to trochę niegrzeczne, to jednak pracownik Ubezpieczyciela miał sporo racji. Aby zrozumieć sens tej wypowiedzi porównam, w ramce poniżej, kilka postanowień dot. obowiązujących terminów z OWU AC.



§ 30. pkt. 3. Powiadomić PZU SA o szkodzie powstałej na terytoriom Rzeczypospolitej Polskiej niezwłocznie, jednak nie później niż w ciągu siedmiu dni od daty wypadku ubezpieczeniowego;

§ 31. ust. 1. pkt. 3. powiadomić PZU niezwłocznie, jednak nie później niż w ciągu najbliższego dnia roboczego, …

§ 35. ust. 3. PZU udziela odpowiedzi na skargę lub zażalenie na piśmie, w terminie trzydziestu dni od dnia otrzymania skargi lub zażalenia.




Z postanowienia zawartego w § 33. ust. 2 OWU AC wynika, że naruszenie przez konsumenta, z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa terminów określonych w § 30. pkt. 3. lub § 31. ust. 1. pkt. 3, skutkować może zmniejszeniem odszkodowania. Naruszenie przez Ubezpieczyciela terminu, określonego w § 35. ust. 3, a nawet nieudzielenie odpowiedzi, nie wywołuje dla niego żadnego negatywnego skutku. Dlatego pracownicy Ubezpieczyciela nie przejmują się terminami.


Moim zdaniem przepis § 35. ust. 3 w postaci w jakiej został zamieszczony w OWU AC, narusza interesy konsumentów, zapewniając ubezpieczycielowi uprzywilejowaną pozycję.


Dnia 14.01.2009 r., po pięciu miesiącach od momentu wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego, Ubezpieczyciel wysłał do nas pismo, w którym zawiadamia nas, iż na podstawie art. 16 ust. 2. Ustawy z dnia 22 mają 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, nie mógł uzyskać dokumentacji pozwalającej na ustalenie odpowiedzialności zakładu i wysokości świadczenia. Kopia tego pisma stanowi załącznik nr 1 .


Art. 16.2. Jeżeli w terminach określonych w umowie lub ustawie zakład ubezpieczeń nie wypłaci odszkodowania, zawiadamia pisemnie osobę zgłaszającą roszczenie o przyczynach niemożności zaspokojenia jej roszczeń w całości lub części, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania.

§ 28. ust.3. Pkt.2. (OWUAC) jeżeli w terminach określonych w ust. 1 i 2 nie wypłaci odszkodowania, do zawiadomienia pisemnie osoby zgłaszającej roszczenie o przyczynach niemożności zaspokojenia jej roszczeń w całości lub części, a także do wypłacenia bezspornej części odszkodowania;



Jednocześnie wzywa nas do złożenia dodatkowych wyjaśnień, cyt. „... z uwagi na nieścisłości związane z zakupem i rejestracją pojazdu ...”.

Niefortunnie, w treści ustawy, a później w OWU AC znalazł się zwrot – eufemizm „niemożność zaspokojenia roszczeń” stanowiący synonim zwrotu „ odmawiamy wypłaty odszkodowania”.

Ubezpieczyciel pisze do nas cyt. „ … na obecnym stanie likwidacji szkody nie jest możliwe zaspokojenie przez PZU SA roszczeń … za utrudnienia związane z likwidacją niniejszej szkody przepraszamy... konieczne jest uzyskanie od Pana dalszych wyjaśnień”. Dalej znajdujemy pouczenie o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Kopia zawiadomienia w załączeniu.

Nasuwa się pytanie, czy tak skonstruowane zawiadomienie stanowi de facto odmowę wypłaty odszkodowania i otwiera nam drogę do postępowania sądowego, czy też przyjąć przeprosiny i oczekiwać na końcowy wynik postępowania prowadzonego przez Ubezpieczyciela, i na końcową decyzję.

Jest to o tyle ważne dla Konsumenta, że od chwili kiedy Ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania, bieg terminu przedawnienia ponownie rusza. Jeżeli Konsument nie otrzyma wyraźnego sygnału, może nie skorzystać w porę z przysługującego mu uprawnienia skierowania sprawy na drogę sądową. Może się też okazać, że po złożeniu pozwu Ubezpieczyciel wypłaci odszkodowania i wówczas Konsument niepotrzebnie traci czas i ponosi koszty.

W naszym przypadku, poinformowanie nas przez Ubezpieczyciela, że „nie mógł uzyskać dokumentacji pozwalającej na ustalenie odpowiedzialności zakładu i wysokości świadczenia.” nic nam nie mówi. Jest to tekst skopiowany z ustawy i bez dodatkowych, chociażby bardzo oszczędnych wyjaśnień, nie daje nam podstaw do skierowania sprawy na drogę sądową. Jak mamy się przygotować do rozprawy, skoro nie wiemy jakich dokumentów nie zdołał zgromadzić ubezpieczyciel, skoro nas wcześniej o tym nie poinformował. Czy dopiero w sądzie dowiemy się od przedstawiciela PZU jakich dokumentów mu brakuje?

W tej sprawie skierowaliśmy pytanie do Rzecznika Ubezpieczonych i oczekujemy na odpowiedź.


Uważam, że treść obu przepisów przytoczonych powyżej, a raczej użyte w nich określenie – eufemizm, pozwala Ubezpieczycielowi na wprowadzenie w błąd Konsumenta co do rzeczywistego stanu prawnego.



§ 27. ust. 1. pkt. 1. OWU AC

2) PZU SA może uzależnić wypłatę odszkodowania od przeniesienia na jego rzecz własności pojazdu po jego wyrejestrowaniu.



Przepis ten PZU wykorzystuje do stworzenia swoistej pułapki, która stwarza sytuację patową. Ubezpieczyciel zawarł z nami „Umowę przeniesienia własności pojazdu”, zgodnie z przytoczonym powyżej przepisem. W rzeczywistości, wbrew nazwie, umowa ta nie przenosi własności samochodu – patrz załącznik nr 2 , kopia umowy przeniesienia własności pojazdu.

PZU SA zawarł w § 2. ust. 2. następujące postanowienie:


„Zbywca oświadcza, iż niniejszą umową przenosi na rzecz PZU własność pojazdu, o którym mowa w § 1., pod warunkiem wypłaty przez PZU, na podstawie łączącej Strony Umowy ubezpieczenia autocasco, odszkodowania z tytułu kradzieży tego pojazdu. Przeniesienie własności pojazdu następuje z chwilą wypłaty odszkodowania.”


Z jednej strony Ubezpieczyciel „może” uzależnić wypłatę odszkodowania od przeniesienia własności, a kiedy korzysta z tego prawa to własności nie przenosi, uzależniając przeniesienie własności od wypłaty odszkodowania, czyli od zdarzenia, które być może nastąpi w przyszłości, ale niekoniecznie, bo też zależy tylko od decyzji Ubezpieczyciela.

Umowa taka nosi po części cechy umowy przedwstępnej, w której nie oznaczono terminu, chociaż nie przewiduje w przyszłości zawarcia umowy przyrzeczonej. Rozbity zostaje tu skutek umowy, przeniesienia własności, a mianowicie umowa będzie odnosić jedynie skutek zobowiązujący, natomiast skutek rozporządzający (a więc przejście własności danej rzeczy czy prawa) będzie miał miejsce dopiero z chwilą spełnienia się warunku.

Wygląda to na to, że Ubezpieczyciel zawarł umowę z samym sobą. Jest jednocześnie wierzycielem i dłużnikiem. W praktyce to ubezpieczyciel będzie decydował o tym czy umowa dojdzie do skutku.

Jeżeli z przepisu wynika, że przeniesienie własności pojazdu jest warunkiem wypłaty odszkodowania, to z umowy zawartej na podstawie tego przepisu wynika, że wypłata odszkodowania jest warunkiem przeniesienia własności pojazdu.

Przypuszczam, że jest to standardowa umowa PZU i wielu Konsumentów, podobnie jak my, nie jest w stanie zrozumieć jej sensu. Natomiast cel jest zrozumiały, Ubezpieczyciel uzależnia Konsumenta całkowicie od swojej decyzji.

Taka konstrukcja umowy może też być dla Ubezpieczyciela doskonałym przyczynkiem do uzasadnienia, dlaczego nie zdołał zgromadzić dokumentacji. Formalnie nie jest właścicielem pojazdu i nie ma do niego jeszcze żadnych praw. Nie może więc skutecznie żądać dokumentów (ich kopii, oryginałów, duplikatów) od innych podmiotów na prawach właściciela.

Przyjętą praktyką przedstawicieli PZU SA jest, że Konsument, który się sam nie upomni, nie dostaje OWU. Tak też było w naszym przypadku. OWU znaleźliśmy dzięki wyszukiwarce „Google” w Internecie. Uważam, że należy skłonić Ubezpieczyciela, aby w polisie znalazł się zapis, iż Konsumentowi wydano OWU, które stanowią przecież integralną część umowy.


Dla formalności podaję, że niniejszy wniosek został sporządzony na podstawie dokumentacji toczącego się jeszcze postępowania odszkodowawczego PZU SA, dot. szkody nr PL2008081906945 , z dnia 16.08.2008 r. (kradzież pojazdu samochodowego).

W sprawie tej interweniował Rzecznik Ubezpieczonych na podstawie naszej skargi, która została zarejestrowana pod numerem RU/WSI/G/127/UB/09.


Załączniki - 2

1- kopia umowy przeniesienia własności
2 – kopia pisma PZU SA - odmowa świadczenia

Z poważaniem

E M


---------------------------------------------------------------------------

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał największego polskiego ubezpieczyciela PZU sumą prawie 15 mln zł za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów

więcej : http://biznes.interia.pl/news/pzu-musi-zaplacic-15-mln-zl,1424431



205 dni od stwierdzenia szkody - występujemy do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta w sprawie klauzul zabronionych. Poniżej nasze wystąpienie.


-------------------------------------------------------


E i J M Katowice, 09 marca 2009 r.

ul. xxxxxxxxx

40-309 Katowice

tel. xxxxxx

e-mail: xxxxxx



dr Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel

Prezes

Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta

Plac Powstańców Warszawy 1

00-950 Warszawa


Zwracam się z prośbą o sprawdzenie, czy wymienione przeze mnie w niniejszym wniosku postanowienia, zawarte w „Ogólnych warunkach ubezpieczenia autocasco dla klienta indywidualnego oraz małego lub średniego przedsiębiorcy”, ustalone uchwałą Zarządu Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej, zwanym dalej Ubezpieczycielem, nr UZ/83/2008 z dnia 12 lutego 2008 r., zwanych dalej OWU AC, nie stanowią naruszenia zbiorowych interesów Konsumentów korzystających z usług tego Ubezpieczyciela.

W moim przekonaniu, niektóre postanowienia noszą cechy klauzul zabronionych i w praktyce pozwalają Ubezpieczycielowi na dowolną interpretację przepisów, zależną tylko od niego ocenę oraz na kierowanie do konsumenta żądań spełnienia warunków, które nie zostały wymienione w OWU AC.

W konsekwencji Ubezpieczyciel tworzy nowe procedury pozwalające na uchylenie się od wykonania świadczenia, zaś konsument nie potrafi nawet wywnioskować co ma stanowić podstawę (co jest przyczyną odmowy świadczenia) do wystąpienia z pozwem z powództwa cywilnego.

W uzasadnieniu mojego wniosku podaję fakty z mojej indywidualnej sprawy, jednak celem moim jest jedynie zasygnalizowanie pewnych – moim zdaniem – nieprawidłowości, niedozwolonych praktyk, które być może znajdują potwierdzenie w innych postępowaniach PZU S.A. We wniosku nie polemizuję z innymi uchybieniami nie związanymi stricte z klauzulami zawartymi w OWU AC, bowiem moją indywidualną sprawą zajmuje się aktualnie Rzecznik Ubezpieczonych. Mam też zamiar poprosić o dalszą pomoc prawną Rzecznika Konsumentów przy Urzędzie Miasta w Katowicach.


U z a s a d n i e n i e


Dnia 15.07.2008 r. zakupiliśmy z mężem w firmie Automobile Buchs GmbH, w Langen Busch 23 D-58640 Iserlohn, w Niemczech, używany samochód osobowy marki BMW X5 za kwotę 41.200, €. Samochód ten, zaraz po zakupie, został zarejestrowany w Niemczech, gdzie otrzymaliśmy tablice rejestracyjne oraz dowód rejestracyjny. Po powrocie do Polski samochód został przerejestrowany, otrzymał polskie tablice rejestracyjne i dnia 19.07.2008 r. został ubezpieczony u legalnie działającego przedstawiciela PZU S.A.

16.08.2008 r. skradziono samochód, prawidłowo zabezpieczony w garażu, poprzez wyrwanie drzwi garażowych razem z futryną. Powiadomiona niezwłocznie Policja przeprowadziła w tej sprawie dochodzenie zakończone umorzeniem wobec niewykrycia sprawcy.

Zaniepokojeni bezczynnością Ubezpieczyciela, próbowaliśmy zasięgnąć informacji telefonicznie i osobiście, ale bez skutku.

W tej sytuacji, na podstawie § 35. ust.1. UWU AC, skierowaliśmy do Ubezpieczyciela skargę, żądając podania przyczyny przewlekłości postępowania. Chociaż zgodnie z postanowieniem zawartym w § 35. ust. 3. Ubezpieczyciel powinien odpowiedzieć na skargi w terminie 30 dni, od dnia otrzymania skargi, to do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Kiedy mąż rozmawiał na ten temat z kierownikiem działu PZU S.A. w Katowicach, Panem K N, ten na poczynioną przez męża uwagę o przekroczeniu terminu odpowiedział - „I co z tego?”. Pominąwszy fakt, że było to trochę niegrzeczne, to jednak pracownik Ubezpieczyciela miał sporo racji. Aby zrozumieć sens tej wypowiedzi porównam, w ramce poniżej, kilka postanowień dot. obowiązujących terminów z OWU AC.



§ 30. pkt. 3. Powiadomić PZU SA o szkodzie powstałej na terytoriom Rzeczypospolitej Polskiej niezwłocznie, jednak nie później niż w ciągu siedmiu dni od daty wypadku ubezpieczeniowego;

§ 31. ust. 1. pkt. 3. powiadomić PZU niezwłocznie, jednak nie później niż w ciągu najbliższego dnia roboczego, …

§ 35. ust. 3. PZU udziela odpowiedzi na skargę lub zażalenie na piśmie, w terminie trzydziestu dni od dnia otrzymania skargi lub zażalenia.



Z postanowienia zawartego w § 33. ust. 2 OWU AC wynika, że naruszenie przez konsumenta, z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa terminów określonych w § 30. pkt. 3. lub § 31. ust. 1. pkt. 3, skutkować może zmniejszeniem odszkodowania. Naruszenie przez Ubezpieczyciela terminu, określonego w § 35. ust. 3, a nawet nieudzielenie odpowiedzi, nie wywołuje dla niego żadnego negatywnego skutku. Dlatego pracownicy Ubezpieczyciela nie przejmują się terminami.


Moim zdaniem przepis § 35. ust. 3 w postaci w jakiej został zamieszczony w OWU AC, narusza interesy konsumentów, zapewniając ubezpieczycielowi uprzywilejowaną pozycję.


Dnia 14.01.2009 r., po pięciu miesiącach od momentu wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego, Ubezpieczyciel wysłał do nas pismo, w którym zawiadamia nas, iż na podstawie art. 16 ust. 2. Ustawy z dnia 22 mają 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, nie mógł uzyskać dokumentacji pozwalającej na ustalenie odpowiedzialności zakładu i wysokości świadczenia. Kopia tego pisma stanowi załącznik nr 1 .


Art. 16.2. Jeżeli w terminach określonych w umowie lub ustawie zakład ubezpieczeń nie wypłaci odszkodowania, zawiadamia pisemnie osobę zgłaszającą roszczenie o przyczynach niemożności zaspokojenia jej roszczeń w całości lub części, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania.

§ 28. ust.3. Pkt.2. (OWUAC) jeżeli w terminach określonych w ust. 1 i 2 nie wypłaci odszkodowania, do zawiadomienia pisemnie osoby zgłaszającej roszczenie o przyczynach niemożności zaspokojenia jej roszczeń w całości lub części, a także do wypłacenia bezspornej części odszkodowania;



Jednocześnie wzywa nas do złożenia dodatkowych wyjaśnień, cyt. „... z uwagi na nieścisłości związane z zakupem i rejestracją pojazdu ...”.

Niefortunnie, w treści ustawy, a później w OWU AC znalazł się zwrot – eufemizm „niemożność zaspokojenia roszczeń” stanowiący synonim zwrotu „ odmawiamy wypłaty odszkodowania”.

Ubezpieczyciel pisze do nas cyt. „ … na obecnym stanie likwidacji szkody nie jest możliwe zaspokojenie przez PZU SA roszczeń … za utrudnienia związane z likwidacją niniejszej szkody przepraszamy... konieczne jest uzyskanie od Pana dalszych wyjaśnień”. Dalej znajdujemy pouczenie o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Kopia zawiadomienia w załączeniu.

Nasuwa się pytanie, czy tak skonstruowane zawiadomienie stanowi de facto odmowę wypłaty odszkodowania i otwiera nam drogę do postępowania sądowego, czy też przyjąć przeprosiny i oczekiwać na końcowy wynik postępowania prowadzonego przez Ubezpieczyciela, i na końcową decyzję.

Jest to o tyle ważne dla Konsumenta, że od chwili kiedy Ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania, bieg terminu przedawnienia ponownie rusza. Jeżeli Konsument nie otrzyma wyraźnego sygnału, może nie skorzystać w porę z przysługującego mu uprawnienia skierowania sprawy na drogę sądową. Może się też okazać, że po złożeniu pozwu Ubezpieczyciel wypłaci odszkodowania i wówczas Konsument niepotrzebnie traci czas i ponosi koszty.

W naszym przypadku, poinformowanie nas przez Ubezpieczyciela, że „nie mógł uzyskać dokumentacji pozwalającej na ustalenie odpowiedzialności zakładu i wysokości świadczenia.” nic nam nie mówi. Jest to tekst skopiowany z ustawy i bez dodatkowych, chociażby bardzo oszczędnych wyjaśnień, nie daje nam podstaw do skierowania sprawy na drogę sądową. Jak mamy się przygotować do rozprawy, skoro nie wiemy jakich dokumentów nie zdołał zgromadzić ubezpieczyciel, skoro nas wcześniej o tym nie poinformował. Czy dopiero w sądzie dowiemy się od przedstawiciela PZU jakich dokumentów mu brakuje?

W tej sprawie skierowaliśmy pytanie do Rzecznika Ubezpieczonych i oczekujemy na odpowiedź.


Uważam, że treść obu przepisów przytoczonych powyżej, a raczej użyte w nich określenie – eufemizm, pozwala Ubezpieczycielowi na wprowadzenie w błąd Konsumenta co do rzeczywistego stanu prawnego.



§ 27. ust. 1. pkt. 1. OWU AC

2) PZU SA może uzależnić wypłatę odszkodowania od przeniesienia na jego rzecz własności pojazdu po jego wyrejestrowaniu.



Przepis ten PZU wykorzystuje do stworzenia swoistej pułapki, która stwarza sytuację patową. Ubezpieczyciel zawarł z nami „Umowę przeniesienia własności pojazdu”, zgodnie z przytoczonym powyżej przepisem. W rzeczywistości, wbrew nazwie, umowa ta nie przenosi własności samochodu – patrz załącznik nr 2 , kopia umowy przeniesienia własności pojazdu.

PZU SA zawarł w § 2. ust. 2. następujące postanowienie:


„Zbywca oświadcza, iż niniejszą umową przenosi na rzecz PZU własność pojazdu, o którym mowa w § 1., pod warunkiem wypłaty przez PZU, na podstawie łączącej Strony Umowy ubezpieczenia autocasco, odszkodowania z tytułu kradzieży tego pojazdu. Przeniesienie własności pojazdu następuje z chwilą wypłaty odszkodowania.”


Z jednej strony Ubezpieczyciel „może” uzależnić wypłatę odszkodowania od przeniesienia własności, a kiedy korzysta z tego prawa to własności nie przenosi, uzależniając przeniesienie własności od wypłaty odszkodowania, czyli od zdarzenia, które być może nastąpi w przyszłości, ale niekoniecznie, bo też zależy tylko od decyzji Ubezpieczyciela.

Umowa taka nosi po części cechy umowy przedwstępnej, w której nie oznaczono terminu, chociaż nie przewiduje w przyszłości zawarcia umowy przyrzeczonej. Rozbity zostaje tu skutek umowy, przeniesienia własności, a mianowicie umowa będzie odnosić jedynie skutek zobowiązujący, natomiast skutek rozporządzający (a więc przejście własności danej rzeczy czy prawa) będzie miał miejsce dopiero z chwilą spełnienia się warunku.

Wygląda to na to, że Ubezpieczyciel zawarł umowę z samym sobą. Jest jednocześnie wierzycielem i dłużnikiem. W praktyce to ubezpieczyciel będzie decydował o tym czy umowa dojdzie do skutku.

Jeżeli z przepisu wynika, że przeniesienie własności pojazdu jest warunkiem wypłaty odszkodowania, to z umowy zawartej na podstawie tego przepisu wynika, że wypłata odszkodowania jest warunkiem przeniesienia własności pojazdu.

Przypuszczam, że jest to standardowa umowa PZU i wielu Konsumentów, podobnie jak my, nie jest w stanie zrozumieć jej sensu. Natomiast cel jest zrozumiały, Ubezpieczyciel uzależnia Konsumenta całkowicie od swojej decyzji.

Taka konstrukcja umowy może też być dla Ubezpieczyciela doskonałym przyczynkiem do uzasadnienia, dlaczego nie zdołał zgromadzić dokumentacji. Formalnie nie jest właścicielem pojazdu i nie ma do niego jeszcze żadnych praw. Nie może więc skutecznie żądać dokumentów (ich kopii, oryginałów, duplikatów) od innych podmiotów na prawach właściciela.

Przyjętą praktyką przedstawicieli PZU SA jest, że Konsument, który się sam nie upomni, nie dostaje OWU. Tak też było w naszym przypadku. OWU znaleźliśmy dzięki wyszukiwarce „Google” w Internecie. Uważam, że należy skłonić Ubezpieczyciela, aby w polisie znalazł się zapis, iż Konsumentowi wydano OWU, które stanowią przecież integralną część umowy.


Dla formalności podaję, że niniejszy wniosek został sporządzony na podstawie dokumentacji toczącego się jeszcze postępowania odszkodowawczego PZU SA, dot. szkody nr PL2008081906945 , z dnia 16.08.2008 r. (kradzież pojazdu samochodowego).

W sprawie tej interweniował Rzecznik Ubezpieczonych na podstawie naszej skargi, która została zarejestrowana pod numerem RU/WSI/G/127/UB/09.


Załączniki - 2

1- kopia umowy przeniesienia własności

2 – kopia pisma PZU SA - odmowa świadczenia


Z poważaniem


E M


---------------------------------------------------------------------------

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał największego polskiego ubezpieczyciela PZU sumą prawie 15 mln zł za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów

więcej : http://biznes.interia.pl/news/pzu-musi-zaplacic-15-mln-zl,1424431






Nasze wystąpienie do UOKiK w sprawie klauzul zabronionych


205 dni od stwierdzenia szkody - występujemy do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta w sprawie klauzul zabronionych. Poniżej nasze wystąpienie i odpowiedź.


-------------------------------------------------------


E i J M Katowice, 09 marca 2009 r.

ul. xxxxxxxxx

40-309 Katowice

tel. xxxxxx

e-mail: xxxxxx





dr Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel

Prezes

Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta

Plac Powstańców Warszawy 1

00-950 Warszawa


Zwracam się z prośbą o sprawdzenie, czy wymienione przeze mnie w niniejszym wniosku postanowienia, zawarte w „Ogólnych warunkach ubezpieczenia autocasco dla klienta indywidualnego oraz małego lub średniego przedsiębiorcy”, ustalone uchwałą Zarządu Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej, zwanym dalej Ubezpieczycielem, nr UZ/83/2008 z dnia 12 lutego 2008 r., zwanych dalej OWU AC, nie stanowią naruszenia zbiorowych interesów Konsumentów korzystających z usług tego Ubezpieczyciela.

W moim przekonaniu, niektóre postanowienia noszą cechy klauzul zabronionych i w praktyce pozwalają Ubezpieczycielowi na dowolną interpretację przepisów, zależną tylko od niego ocenę oraz na kierowanie do konsumenta żądań spełnienia warunków, które nie zostały wymienione w OWU AC.

W konsekwencji Ubezpieczyciel tworzy nowe procedury pozwalające na uchylenie się od wykonania świadczenia, zaś konsument nie potrafi nawet wywnioskować co ma stanowić podstawę (co jest przyczyną odmowy świadczenia) do wystąpienia z pozwem z powództwa cywilnego.

W uzasadnieniu mojego wniosku podaję fakty z mojej indywidualnej sprawy, jednak celem moim jest jedynie zasygnalizowanie pewnych – moim zdaniem – nieprawidłowości, niedozwolonych praktyk, które być może znajdują potwierdzenie w innych postępowaniach PZU S.A. We wniosku nie polemizuję z innymi uchybieniami nie związanymi stricte z klauzulami zawartymi w OWU AC, bowiem moją indywidualną sprawą zajmuje się aktualnie Rzecznik Ubezpieczonych. Mam też zamiar poprosić o dalszą pomoc prawną Rzecznika Konsumentów przy Urzędzie Miasta w Katowicach.


U z a s a d n i e n i e


Dnia 15.07.2008 r. zakupiliśmy z mężem w firmie Automobile Buchs GmbH, w Langen Busch 23 D-58640 Iserlohn, w Niemczech, używany samochód osobowy marki BMW X5 za kwotę 41.200, €. Samochód ten, zaraz po zakupie, został zarejestrowany w Niemczech, gdzie otrzymaliśmy tablice rejestracyjne oraz dowód rejestracyjny. Po powrocie do Polski samochód został przerejestrowany, otrzymał polskie tablice rejestracyjne i dnia 19.07.2008 r. został ubezpieczony u legalnie działającego przedstawiciela PZU S.A.

16.08.2008 r. skradziono samochód, prawidłowo zabezpieczony w garażu, poprzez wyrwanie drzwi garażowych razem z futryną. Powiadomiona niezwłocznie Policja przeprowadziła w tej sprawie dochodzenie zakończone umorzeniem wobec niewykrycia sprawcy.

Zaniepokojeni bezczynnością Ubezpieczyciela, próbowaliśmy zasięgnąć informacji telefonicznie i osobiście, ale bez skutku.

W tej sytuacji, na podstawie § 35. ust.1. UWU AC, skierowaliśmy do Ubezpieczyciela skargę, żądając podania przyczyny przewlekłości postępowania. Chociaż zgodnie z postanowieniem zawartym w § 35. ust. 3. Ubezpieczyciel powinien odpowiedzieć na skargi w terminie 30 dni, od dnia otrzymania skargi, to do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Kiedy mąż rozmawiał na ten temat z kierownikiem działu PZU S.A. w Katowicach, Panem K N, ten na poczynioną przez męża uwagę o przekroczeniu terminu odpowiedział - „I co z tego?”. Pominąwszy fakt, że było to trochę niegrzeczne, to jednak pracownik Ubezpieczyciela miał sporo racji. Aby zrozumieć sens tej wypowiedzi porównam, w ramce poniżej, kilka postanowień dot. obowiązujących terminów z OWU AC.

§ 30. pkt. 3. Powiadomić PZU SA o szkodzie powstałej na terytoriom Rzeczypospolitej Polskiej niezwłocznie, jednak nie później niż w ciągu siedmiu dni od daty wypadku ubezpieczeniowego;

§ 31. ust. 1. pkt. 3. powiadomić PZU niezwłocznie, jednak nie później niż w ciągu najbliższego dnia roboczego, …

§ 35. ust. 3. PZU udziela odpowiedzi na skargę lub zażalenie na piśmie, w terminie trzydziestu dni od dnia otrzymania skargi lub zażalenia.

Z postanowienia zawartego w § 33. ust. 2 OWU AC wynika, że naruszenie przez konsumenta, z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa terminów określonych w § 30. pkt. 3. lub § 31. ust. 1. pkt. 3, skutkować może zmniejszeniem odszkodowania. Naruszenie przez Ubezpieczyciela terminu, określonego w § 35. ust. 3, a nawet nieudzielenie odpowiedzi, nie wywołuje dla niego żadnego negatywnego skutku. Dlatego pracownicy Ubezpieczyciela nie przejmują się terminami.


Moim zdaniem przepis § 35. ust. 3 w postaci w jakiej został zamieszczony w OWU AC, narusza interesy konsumentów, zapewniając ubezpieczycielowi uprzywilejowaną pozycję.


Dnia 14.01.2009 r., po pięciu miesiącach od momentu wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego, Ubezpieczyciel wysłał do nas pismo, w którym zawiadamia nas, iż na podstawie art. 16 ust. 2. Ustawy z dnia 22 mają 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, nie mógł uzyskać dokumentacji pozwalającej na ustalenie odpowiedzialności zakładu i wysokości świadczenia. Kopia tego pisma stanowi załącznik nr 1 .

Art. 16.2. Jeżeli w terminach określonych w umowie lub ustawie zakład ubezpieczeń nie wypłaci odszkodowania, zawiadamia pisemnie osobę zgłaszającą roszczenie o przyczynach niemożności zaspokojenia jej roszczeń w całości lub części, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania.

§ 28. ust.3. Pkt.2. (OWUAC) jeżeli w terminach określonych w ust. 1 i 2 nie wypłaci odszkodowania, do zawiadomienia pisemnie osoby zgłaszającej roszczenie o przyczynach niemożności zaspokojenia jej roszczeń w całości lub części, a także do wypłacenia bezspornej części odszkodowania;
Jednocześnie wzywa nas do złożenia dodatkowych wyjaśnień, cyt. „... z uwagi na nieścisłości związane z zakupem i rejestracją pojazdu ...”.

Niefortunnie, w treści ustawy, a później w OWU AC znalazł się zwrot – eufemizm „niemożność zaspokojenia roszczeń” stanowiący synonim zwrotu „ odmawiamy wypłaty odszkodowania”.

Ubezpieczyciel pisze do nas cyt. „ … na obecnym stanie likwidacji szkody nie jest możliwe zaspokojenie przez PZU SA roszczeń … za utrudnienia związane z likwidacją niniejszej szkody przepraszamy... konieczne jest uzyskanie od Pana dalszych wyjaśnień”. Dalej znajdujemy pouczenie o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Kopia zawiadomienia w załączeniu.

Nasuwa się pytanie, czy tak skonstruowane zawiadomienie stanowi de facto odmowę wypłaty odszkodowania i otwiera nam drogę do postępowania sądowego, czy też przyjąć przeprosiny i oczekiwać na końcowy wynik postępowania prowadzonego przez Ubezpieczyciela, i na końcową decyzję.

Jest to o tyle ważne dla Konsumenta, że od chwili kiedy Ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania, bieg terminu przedawnienia ponownie rusza. Jeżeli Konsument nie otrzyma wyraźnego sygnału, może nie skorzystać w porę z przysługującego mu uprawnienia skierowania sprawy na drogę sądową. Może się też okazać, że po złożeniu pozwu Ubezpieczyciel wypłaci odszkodowania i wówczas Konsument niepotrzebnie traci czas i ponosi koszty.

W naszym przypadku, poinformowanie nas przez Ubezpieczyciela, że „nie mógł uzyskać dokumentacji pozwalającej na ustalenie odpowiedzialności zakładu i wysokości świadczenia.” nic nam nie mówi. Jest to tekst skopiowany z ustawy i bez dodatkowych, chociażby bardzo oszczędnych wyjaśnień, nie daje nam podstaw do skierowania sprawy na drogę sądową. Jak mamy się przygotować do rozprawy, skoro nie wiemy jakich dokumentów nie zdołał zgromadzić ubezpieczyciel, skoro nas wcześniej o tym nie poinformował. Czy dopiero w sądzie dowiemy się od przedstawiciela PZU jakich dokumentów mu brakuje?

W tej sprawie skierowaliśmy pytanie do Rzecznika Ubezpieczonych i oczekujemy na odpowiedź.


Uważam, że treść obu przepisów przytoczonych powyżej, a raczej użyte w nich określenie – eufemizm, pozwala Ubezpieczycielowi na wprowadzenie w błąd Konsumenta co do rzeczywistego stanu prawnego.


§ 27. ust. 1. pkt. 1. OWU AC

2) PZU SA może uzależnić wypłatę odszkodowania od przeniesienia na jego rzecz własności pojazdu po jego wyrejestrowaniu.

Przepis ten PZU wykorzystuje do stworzenia swoistej pułapki, która stwarza sytuację patową. Ubezpieczyciel zawarł z nami „Umowę przeniesienia własności pojazdu”, zgodnie z przytoczonym powyżej przepisem. W rzeczywistości, wbrew nazwie, umowa ta nie przenosi własności samochodu – patrz załącznik nr 2 , kopia umowy przeniesienia własności pojazdu.

PZU SA zawarł w § 2. ust. 2. następujące postanowienie:


„Zbywca oświadcza, iż niniejszą umową przenosi na rzecz PZU własność pojazdu, o którym mowa w § 1., pod warunkiem wypłaty przez PZU, na podstawie łączącej Strony Umowy ubezpieczenia autocasco, odszkodowania z tytułu kradzieży tego pojazdu. Przeniesienie własności pojazdu następuje z chwilą wypłaty odszkodowania.”


Z jednej strony Ubezpieczyciel „może” uzależnić wypłatę odszkodowania od przeniesienia własności, a kiedy korzysta z tego prawa to własności nie przenosi, uzależniając przeniesienie własności od wypłaty odszkodowania, czyli od zdarzenia, które być może nastąpi w przyszłości, ale niekoniecznie, bo też zależy tylko od decyzji Ubezpieczyciela.

Umowa taka nosi po części cechy umowy przedwstępnej, w której nie oznaczono terminu, chociaż nie przewiduje w przyszłości zawarcia umowy przyrzeczonej. Rozbity zostaje tu skutek umowy, przeniesienia własności, a mianowicie umowa będzie odnosić jedynie skutek zobowiązujący, natomiast skutek rozporządzający (a więc przejście własności danej rzeczy czy prawa) będzie miał miejsce dopiero z chwilą spełnienia się warunku.

Wygląda to na to, że Ubezpieczyciel zawarł umowę z samym sobą. Jest jednocześnie wierzycielem i dłużnikiem. W praktyce to ubezpieczyciel będzie decydował o tym czy umowa dojdzie do skutku.

Jeżeli z przepisu wynika, że przeniesienie własności pojazdu jest warunkiem wypłaty odszkodowania, to z umowy zawartej na podstawie tego przepisu wynika, że wypłata odszkodowania jest warunkiem przeniesienia własności pojazdu.

Przypuszczam, że jest to standardowa umowa PZU i wielu Konsumentów, podobnie jak my, nie jest w stanie zrozumieć jej sensu. Natomiast cel jest zrozumiały, Ubezpieczyciel uzależnia Konsumenta całkowicie od swojej decyzji.

Taka konstrukcja umowy może też być dla Ubezpieczyciela doskonałym przyczynkiem do uzasadnienia, dlaczego nie zdołał zgromadzić dokumentacji. Formalnie nie jest właścicielem pojazdu i nie ma do niego jeszcze żadnych praw. Nie może więc skutecznie żądać dokumentów (ich kopii, oryginałów, duplikatów) od innych podmiotów na prawach właściciela.

Przyjętą praktyką przedstawicieli PZU SA jest, że Konsument, który się sam nie upomni, nie dostaje OWU. Tak też było w naszym przypadku. OWU znaleźliśmy dzięki wyszukiwarce „Google” w Internecie. Uważam, że należy skłonić Ubezpieczyciela, aby w polisie znalazł się zapis, iż Konsumentowi wydano OWU, które stanowią przecież integralną część umowy.


Dla formalności podaję, że niniejszy wniosek został sporządzony na podstawie dokumentacji toczącego się jeszcze postępowania odszkodowawczego PZU SA, dot. szkody nr PL2008081906945 , z dnia 16.08.2008 r. (kradzież pojazdu samochodowego).

W sprawie tej interweniował Rzecznik Ubezpieczonych na podstawie naszej skargi, która została zarejestrowana pod numerem RU/WSI/G/127/UB/09.



Załączniki - 2

1- kopia umowy przeniesienia własności

2 – kopia pisma PZU SA - odmowa świadczenia




Z poważaniem




E M






 
Dlaczego odmowa odszkodowania
Ile może kosztować adwokat? - odmowa odszkodowania