Odmowa odszkodowania, czujesz się oszukany, masz wątpliwości czy postępowanie w sprawie wypadku, kolizji drogowej, kradzieży pojazdu prowadzone jest właściwie, napisz do mnie !

Przerwij łańcuch niemożności!


Jak PZU S.A zrobi z ciebie przestępcę.

Po prawo i sprawiedliwość? Nie do Bielska-Białej

Przesłuchanie pokrzywdzonej część 2.

Jak wspomniałem w poprzednim artykule, w protokóle przesłuchania pokrzywdzonej pojawił się ewidentny błąd polegający na pomyleniu lewej strony z prawą. Ten błąd stał się przyczyną wszystkich „nieszczęść” jakie spadły na poszkodowaną w dalszej części postępowania. Pierwsze nieszczęście to opinia jaką wydał biegły Pan Mariusz Nagacz, drugie to uzasadnienie umorzenia, z wykorzystaniem tej opinii, trzecie to uzasadnienie orzeczenia, które podpisała SSR Pani Edyta Mazur, czwarte to decyzja UFG wykorzystująca wszystkie błędy w prowadzonym postępowaniu, piąte to kropka nad "i", którą postawił SSO Pan Andrzej Grygierzec. Będzie o tym w następnych artykułach.

Pokrzywdzona po otrzymaniu ksero, protokółu - co nie jest zadaniem łatwym i trwa kilka dni - dopiero w domu stwierdziła, że jest tam istotny błąd. Powiadomiła o tym niezwłocznie przez telefon prowadzącego postępowanie policjanta. Złożyła też wniosek na piśmie o wprowadzenie korekty poprzez przesłuchanie uzupełniające. Po kilku dniach została ponownie przesłuchana i korekta została naniesiona. Zdziwi się ten, kto uważa, że w ten sposób „nieszczęścia” zostały zażegnane. Wręcz przeciwnie, sprawa się jeszcze bardziej skomplikowała. Już tego nikt nie zatrzyma, „Poszły konie po betonie”.

Mój przyjaciel Murphy mawiał i miał rację, że ...

"Każde rozwiązanie rodzi nowe problemy"

Mnie jednak intryguje dlaczego doszło do pomylenia kierunku jazdy, co jak wiemy przy ruchu prawostronnym ma istotne znaczenie. Rzućmy wpierw okiem do wytycznych Komendanta Głównego Policji – dalej KGP. Wytyczne zawierają objaśnienia dotyczące nie tylko prowadzenia postępowania przygotowawczego, ale także wskazówki ułatwiające stosowanie innych przepisów.

I tak KGP zaleca,

„ § 17. 1. Przesłuchanie powinno być poprzedzone przygotowaniem się policjanta do dokonania tej

czynności, w szczególności poprzez:

1) zapoznanie się z całością materiałów dotyczących przedmiotu przesłuchania oraz osoby przesłuchiwanej;

2) w razie potrzeby zapoznanie się z topografią miejsca, w którym nastąpiło zdarzenie stanowiące przedmiot przesłuchania;

3) określenie ramowo zakresu zagadnień, do ustalenia których zmierzać będzie przesłuchanie oraz w razie potrzeby przygotowanie pytań, które zamierza się zadać przesłuchiwanemu;”

Skoro w „całości materiałów” opisany był wcześniej przez pokrzywdzoną przebieg wypadku, to dlaczego prowadzący postępowanie wpisał do protokółu inny przebieg zdarzenia? Wyjaśniam, że jest to możliwe, jednak dopiero po wyjaśnieniu sprzeczności stwierdzonych w relacjach np. pokrzywdzonej. A o tym w protokóle ani słowa. Czyżby przesłuchujący nie znał „topografii miejsca wypadku”?

Sprawdźmy dalsze wytyczne KGP.

„§ 42. 1. Celem oględzin jest ujawnienie i zabezpieczenie śladów przestępstwa lub ich nośników

znajdujących się na miejscu zdarzenia, osobie lub rzeczy mogących mieć związek z przestępstwem, które mogą służyć jako źródła dowodowe w toku postępowania.

2. Oględziny miejsca zdarzenia polegają na dokonaniu czynności taktycznych i techniczno kryminalistycznych zmierzających do poznania przebiegu zdarzenia, przeprowadzanych w sposób planowy, z uwzględnieniem właściwości obszaru (przestrzeni zamkniętej lub otwartej) oraz klasyfikacji różnych grup śladów przestępstwa lub ich nośników albo rzeczy, ich położenia, właściwości, stanu i cech indywidualnych.

§ 43. 1. Oględzin, poza wypadkami niecierpiącymi zwłoki, powinien dokonywać policjant prowadzący postępowanie, chyba że oględzin dokonuje prokurator.

2. O potrzebie dokonania oględzin decyduje policjant prowadzący postępowanie lub realizujący czynności niecierpiące zwłoki, chyba że decyzję podejmie prokurator.

3. Jeżeli policjant uzna, że na miejscu zdarzenia nie ma możliwości ujawnienia i zabezpieczenia śladów przestępstwa lub ich nośników, odstępuje od dokonania oględzin miejsca, dokumentując przyczynę odstąpienia w notatce urzędowej oraz zapisuje opis podany ustnie przez osobę zawiadamiającą w protokole, o którym mowa w art. 304a k.p.k. lub w protokole przesłuchania świadka.[...]

§ 45. 1. Z oględzin sporządza się protokół oraz w miarę potrzeby odpowiednią dokumentację techniczną i niezbędną dokumentację dodatkową, która może być sporządzona tylko podczas oględzin miejsca.”

Podstawowym celem oględzin jest obiektywna rekonstrukcja przebiegu zdarzenia oraz zebranie, zabezpieczenie i w niezbędnym zakresie utrwalenie dowodów dla potrzeb postępowania karnego. Osiągnięcie głównego celu możliwe jest dzięki realizacji celów cząstkowych, które określa tzw. reguła siedmiu złotych pytań kryminalistyki: co? gdzie? kiedy? jak? czym? dlaczego? kto? Każdy policjant wie, że jeżeli chociaż na jedno pytanie odpowiedź jest twierdząca, to wykonanie dokumentacji jest niezbędne. Jak można zrekonstruować przebieg wypadku bez szkicu i oględzin, a zarazem odpowiedzieć na postawione powyżej pytania?

Tymczasem prowadzący nie dokonał oględzin i nie wykonał wymaganego szkicu. Nie wiemy też czy był na miejscu wypadku w celu zapoznania się z topografią i układem skrzyżowania (bardzo nietypowego – patrz szkic), ponieważ w aktach dochodzenia nie było wymaganej notatki dlaczego odstąpił od tych czynności. Fakt, że na miejscu zdarzenia nie ma możliwości ujawnienia i zabezpieczenia śladów przestępstwa nie jest żadną negatywną przesłanką do rezygnacji z oględzin i szkicu. Czy po 10 latach od zabójstwa pana X policja nie udokumentuje samego miejsca zbrodni, mimo że nie ma tam już żadnych śladów? To by się dopiero działo. Skoro policjant zaniedbał zalecane czynności to mógł mieć problemy ze zrozumieniem relacji pokrzywdzonej. Nie mógł się posłużyć szkicem, bo go nie wykonał. Szkic w aktach był jedynie szkicem orientacyjnym, bez wymiarów, a więc nie odzwierciedlał realiów. Pokrzywdzony nie może wyręczać dochodzeniowca. Nie może nawet powołać swojego biegłego, bo jego opinia nie będzie dowodem w postępowaniu, jak dotąd. Taki szkic może być sporządzony tylko podczas oględzin miejsca wykonanych przez policjanta. Wtedy jest dowodem w sprawie. Brak tej dokumentacji będzie następnym przyczynkiem do kolejnych zaniedbań i niejasności w protokółach przesłuchania świadków. Prowadzący postępowanie pogubi się w opisach. Pogubi się też biegły, który otrzyma niekompletną dokumentację i w końcu sąd. Sędzia w środku rozprawy upewni się, który z uczestników wyjeżdżał z drogi podporządkowanej!

Z doświadczenia wiem, że 90% osób nie potrafi opisać zdarzenia bez użycia szkicu, tak jak 90% osób nigdy nie nauczy się mówić płynnie po angielsku. Najczęściej, świadkowie nie potrafią wyobrazić sobie modelu skrzyżowania i obracać go w myślach jak w animacji komputerowej. Stąd łatwo o pomyłkę. Wystarczy obrócić szkic o 180 stopni i dla przesłuchiwanego lewa strona staje się prawą. Dla określenia położenia punktu na płaszczyźnie potrzebne są dwie współrzędne, a jak je określić bez szkicu? Jak poradził sobie z tym policjant prowadzący dochodzenie zobaczymy później. Mam nadzieję, że nie pokazywał świadkom szkicu orientacyjnego, który zaledwie sygnalizował problem.

Cdn.

Masz pytania, uwagi napisz do mnie wykorzystując zakładkę „Kontakt”.

Jeremi

 
Dlaczego odmowa odszkodowania
Ile może kosztować adwokat? - odmowa odszkodowania