Odmowa odszkodowania, czujesz się oszukany, masz wątpliwości czy postępowanie w sprawie wypadku, kolizji drogowej, kradzieży pojazdu prowadzone jest właściwie, napisz do mnie !

Przerwij łańcuch niemożności!


Jak PZU S.A zrobi z ciebie przestępcę.

Po prawo i sprawiedliwość? Nie do Bielska-Białej

Przesłuchania świadków część 1.

Przesłuchania świadków – część 1.

Dlaczego tak szczegółowo opisuję postępowanie dotyczące pokrzywdzonej rowerzystki? Każde zdanie, każda opinia jest ważna dla pokrzywdzonej i Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który – jak już wcześniej wspomniałem – wykorzysta każdą okoliczność aby uchylić się od wypłaty odszkodowania.

Zgodnie z art. 98 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, „ Do zadań Funduszu należy zaspokajanie roszczeń z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych, […] na osobie, gdy szkoda została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości;”

Mamy już za sobą lekturę relacji pokrzywdzonej i możemy odpowiedzieć sobie na pytanie czy szkoda została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną kierującego pojazdem mechanicznym, którego tożsamości nie ustalono.

Czy świadkowie potwierdzili fakty opisane przez rowerzystkę? Niestety bezpośrednich świadków wypadku nie było, jak to zwykle bywa gdy sprawca ucieka z miejsca wypadku nie udzielając pomocy rannej osobie. Byli jednak inni świadkowie, których zeznania pokrywają się z relacją pokrzywdzonej. Poniżej fragmenty ich relacji.

1. Świadek - lekarz, który przypadkowo przejeżdżał obok i dostrzegł jako pierwszy leżącą na jezdni kobietę zeznaje:

„[…] Kiedy dojeżdżałem do stadionu i poprzedzającej drogi bocznej, ul. Telimeny, zobaczyłem znajdującą się na poboczu starszą kobietę i rower, widać było, że coś się stało więc się zatrzymałem. Skręciłem w prawo i zatrzymałem się na początku ul. Telimeny po prawej stronie. Kobieta i rower znajdowali się obok siebie, ale dokładniej tego określić nie mogę. nie pamiętam. Znajdowali się poza jezdnią, na poboczu tuż przyjezdni, patrząc od ul. Jaworzańskiej w głąb ul. Telimeny po lewej stronie tuż przy ul. Jaworzańskiej. Kiedy podjechałem i wychodziłem z samochodu kobieta była nieprzytomna, a w chwili kiedy do niej podszedłem zaczęła odzyskiwać świadomość. Nie wiem w jakim czasie ja podjechałem na miejsce od momentu zaistnienia zdarzenia, sądzę że było to bardzo krótko, ale dokładniej nie jestem w stanic tego określić. Kobieta w pierwszych słowach zdezorientowana zapytała co się stało, po chwili wspomniała, że pies pozostał sam w domu następnie, że boli ją noga. Można powiedzieć, że odzyskała orientację. Ja widziałem uraz nogi więc natychmiast powiadomiłem Pogotowie. Ja pytałem co się stało, także pytali ratownicy z karetki, jednak kobieta na to pytanie nie odpowiedziała ani raz. Była w szoku na pewno, ale jakby nie była zorientowana co się stało. Na rowerze ja nic widziałem żadnych uszkodzeń i wszystko wyglądało tak jakby kobieta wyjeżdżając z ul. Telimeny na ul. Jaworzańską sama się przewróciła.[...]”

Z treści protokółu wynika jak trudno jest określić położenie jakiegoś przedmiotu bez szkicu, którego – jak już wiemy – prowadzący dochodzenie nie wykonał, nie podając przyczyny. Proszę uważnie przeczytać pierwsze podkreślone zdanie w tekście powyżej, a następnie wskazać na zdjęciu miejsce, w którym – zgodnie z tym opisem – leżała pokrzywdzona wraz z rowerem.

Przypomnę jedynie, że zgodnie z legalną definicją ustawową, „pobocze” to - „część drogi przyległą do jezdni, która może być przeznaczona do ruchu pieszych lub niektórych pojazdów, postoju pojazdów, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;” (Art. 2. pkt 8 – ustawy Prawo o ruchu drogowym)

 

 

Nie da się wskazać, bo nie ma tam pobocza? To jak biegły mógł wydać opinię bazując na protokóle, który jest dowodem w prowadzonym postępowaniu? A co oczami wyobraźni widziała sędzia rozpatrująca zażalenie?

Gwoli usprawiedliwienia policjanta muszę podpowiedzieć, że co do zasady należy używać w protokóle słownictwa z relacji świadka.

Przykłady: Pokrzywdzona zeznała „odbiłam w lewo”, świadek zeznał „rower leżał na poboczu”, na rowerze nie widziałem żadnych uszkodzeń, „wszystko wyglądało tak […] jakby przewróciła się sama”. I to jest OK.

Jednak:

- słowo ”odbijać” ma 147 synonimów. Które z nich miała na myśli pokrzywdzona, biegły i sędzia?

- „rower leżał na poboczu”, którego – jak widać na zdjęciu - przy tej drodze nie było. To jaką część drogi lub miejsce miał na myśli świadek?

- „rower bez uszkodzeń”, a czy świadek podniósł go i obejrzał?

- „przewróciła się sama”, a skąd takie stwierdzenie? Była jakaś dziura w jezdni, bariera, garb, źle wyprofilowana droga, może wyczuwał zapach alkoholu, albo podejrzewał zawał lub udar? Bywa, że spekulacje świadka mogą być pomocne, ale … wymagają chociaż jednego zdania uzasadnienia. („spekulacje” - teoretyczne dociekanie nieopierające się na doświadczeniu, niedające się sprawdzić – słownik PWN).

Na to niefortunne przypuszczenie będą się później powoływały inne osoby, przyjmując je za pewnik. Generalnie umieszczenie spekulacji świadka w protokóle to nie jest dobry pomysł.

Jaki z tego płynie wniosek? Ano taki, że przesłuchujący nie może być bierny wobec, np. informacji sprzecznych, niedokładnych, niezrozumiałych, uzyskiwanych w trakcie przesłuchania.

Natomiast stwierdzenie świadka – lekarza, że rowerzystka „Była w szoku na pewno, ale jakby nie była zorientowana co się stało.” nie wymaga komentarza, bo jest to opinia profesjonalisty w tej dziedzinie.

Cdn.

Masz uwagi, pytania – napisz do mnie wykorzystując zakładkę „Kontakt”.

Jeremi

 

 

 


 
Dlaczego odmowa odszkodowania
Ile może kosztować adwokat? - odmowa odszkodowania