Odmowa odszkodowania, czujesz się oszukany, masz wątpliwości czy postępowanie w sprawie wypadku, kolizji drogowej, kradzieży pojazdu prowadzone jest właściwie, napisz do mnie !

Przerwij łańcuch niemożności!


Jak PZU S.A zrobi z ciebie przestępcę.

Po prawo i sprawiedliwość? Nie do Bielska-Białej

Opinia lekarza biegłego

84 dni od zgłoszenia wypadku – dopuszczenie dowodu z opinii lekarza biegłego.

W celu ustalenia charakteru obrażeń, na potrzeby kwalifikacji prawnej czynu zabronionego, prowadzący dochodzenie powołuje często lekarza - biegłego sądowego np. z zakresu chirurgii urazowej i ortopedii – jak to było w przypadku naszej rowerzystki, rzadziej , lekarza - biegłego z zakresu medycyny sądowej, np. gdy zajdzie konieczność odtworzenia mechaniki urazu.

Interesujący temat? – tu klik.

Musiałem o tym wspomnieć przed zaprezentowaniem postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego, dla lepszego zrozumienia problemu, który nam się pojawił.

 

Pierwsza rzecz jaka się rzuca w oczy to zapis o dokumentacji przekazanej biegłemu. Jak wynika z postanowienia, biegły otrzymał tylko kserokopię dokumentacji leczenia.

Na podstawie tej dokumentacji mógł bez problemu odpowiedzieć na dwa pierwsze pytania. Dwa ostatnie pytania dotyczą już mechanizmu urazu i okoliczności jego powstania. Moim zdaniem, te pytania powinny być skierowane do biegłego z zakresu medycyny sądowej. Czy biegły, lek.med. Adam Nocoń, upora się z odpowiedzią na te pytania bez kompletnych akt postępowania? - zobacz wycinki opinii zamieszczone poniżej.

 

Nie wierzę, że to czytam. Dlaczego?

Skąd biegły zna protokóły przesłuchań skoro nie otrzymał akt postępowania?

Wygląda jednak na to, że część otrzymał. Dlaczego część? Bo powołuje się jedynie na protokół z błędem i na tej podstawie wydał opinię! Nie otrzymał kompletu materiałów. Nie widział opisu wypadku sporządzonego przez pokrzywdzoną i szkicu orientacyjnego załączonego do tego opisu. Jego wyobrażenie o wypadku było zupełnie inne niż to wynika z akt dochodzenia. Pamiętamy relację rowerzystki i świadków. Rowerzystka skręciła w lewo i upadła na lewej połowie jezdni. Biegły doczytał, że skręciła w prawo.

Powołuje się na zeznanie ratownika, ale zmienia jego treść. Stwierdzenie ratownika: „Tak więc w jakimś logicznym stopniu przedstawiła nam co się stało,[...]”. W opinii biegłego ta ocena została zamieniona w pewnik, uległa dalszej transformacji do stwierdzenia „ iż pacjentka w sposób logiczny na miejscu zdarzenia przedstawiała sytuację”.(sic!) Jak pamiętamy z poprzednich wpisów, poszkodowana nie odpowiadała na pytania. Mówiła o psie pozostawionym w domu. Była w szoku. Trudno to nazwać logicznym przedstawieniem sytuacji.

W swojej opinii całkowicie zignorował ocenę świadka - lekarza o utracie przytomności i szoku pourazowym poszkodowanej. Podchwycił natomiast uwagę o rowerze i stwierdzenie „jakby kobieta przewróciła się sama”.

Nie czytał zeznania wnuczki, która musiała rower częściowo nieść ze względu na deformację przedniego koła. Czy zaznania świadków potraktował wybiórczo?

Poniżej szkic, na którym czerwonym kolorem zaznaczyłem tor jazdy rowerzystki wynikający z materiałów jakie otrzymał biegły, natomiast kolorem niebieskim przebieg wypadku wynikający z relacji pokrzywdzonej i świadków. Widać różnicę?


Ogólnie, uważam, że biegły lekarz orzekający o rodzaju obrażeń nie powinien wypowiadać się co do przebiegu wypadku i mechanizmu urazu, skoro nie przeprowadził z pokrzywdzoną wywiadu, nie zbadał jej osobiście i nie obejrzał zdjęć Rtg. Gdyby to zrobił, miałby okazję do naprawienia błędu. Zobacz opinię profesjonalisty – tu klik.

Poniżej odpowiedź na ostatnie pytanie.

WNIOSEK

Biegły wydał opinię o zdarzeniu, które w ogóle nie miało miejsca i co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości !

Są dwie możliwości, albo biegły otrzymał komplet akt i ich uważnie nie przeczytał, albo otrzymał jedynie część dokumentów. Być może, że jednak zauważył sprzeczności co do kierunku wykonanego manewru unikowego, raz „w prawo” a raz „w lewo” oraz dwa miejsca upadku pokrzywdzonej i dlatego odpowiedź na ostatnie pytanie jest raczej grzecznościowa.

Nigdy się tego nie dowiemy, ponieważ nie wyjaśnił tego policjant, prokurator czytający późniejsze zażalenie oraz sąd rozpatrujący to zażalenie.

A co na to wytyczne Komendanta Głównego Policji?

„§ 78. 1. Policjant obowiązany jest zapoznać się z opinią biegłego niezwłocznie po jej uzyskaniu.

2. W razie konieczności ponownego wezwania biegłego w tej samej sprawie i co do tego samego zakresu na podstawie art. 201 k.p.k., policjant upewnia się, czy uzyskana opinia istotnie jest:

1) niepełna (czyli nie udziela odpowiedzi na wszystkie postawione pytania albo nie uwzględnia wszystkich istotnych okoliczności lub nie zawiera uzasadnienia wyrażonych w niej ocen i poglądów);

2) niejasna (nie pozwala na zrozumienie wyrażonych w niej ocen i poglądów lub sposobu dochodzenia do nich albo zawiera wewnętrzne sprzeczności, nielogiczne lub nie znajdujące oparcia w badaniach wnioski końcowe, jest niezrozumiała lub nie można ustalić na jej podstawie ostatecznego poglądu biegłego.”

Ciągle nie wiemy jak starsza osoba jadąca na "składaku" doznała tak poważnych obrażeń ciała i dlaczego rower leżał dwa metry od niej. Kto się przewrócił na rowerze "sam", "samoistnie", "bez przyczyny" wie, że nie było zagrożenia amputacji nogi, a rower  - jak spłoszony koń - nie pojechał sobie sam dalej dwa metry.

Mój przyjaciel Murphy, pesymista od urodzenia, po zapoznaniu się z tym tekstem stwierdził,

"Jeśli rzeczy gdzieś idą źle, to najczęściej zaczynają iść źle także w innym miejscu".

Czy dowiemy się tego z następnej opinii? Cierpliwości.

Cdn.

Masz uwagi do opinii jaką wystawił lek. Adam Nocoń, pytania, napisz do mnie wykorzystując zakładkę „Kontakt”.

Jeremi

 

 

 

 

 



 
Dlaczego odmowa odszkodowania
Ile może kosztować adwokat? - odmowa odszkodowania