Odmowa odszkodowania, czujesz się oszukany, masz wątpliwości czy postępowanie w sprawie wypadku, kolizji drogowej, kradzieży pojazdu prowadzone jest właściwie, napisz do mnie !

Przerwij łańcuch niemożności!


Jak PZU S.A zrobi z ciebie przestępcę.

Po prawo i sprawiedliwość? Nie do Bielska-Białej

Opinia biegłego Mariusz Nagacz - część 2.

115 dni od zgłoszenia wypadku

 

Dysponując już sporą wiedzą, możemy spróbować ocenić opinię biegłego, jaką wystawił pan Mariusz Nagacz, oraz materiały do analizy, przygotowane przez prowadzącego dochodzenie.

Poniżej postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego z zakresu badań wypadków drogowych.


Mając już przykre doświadczenia, po lekturze postanowienia dot, opinii lekarza biegłego, sprawdzamy jakie dokumenty zostały przekazane do analizy. Tym razem, biegły - pan Mariusz Nagacz - otrzymał akta główne. No to kamień z serca, myślę, że będzie dobrze. Jednak z przezorności przypomnę to co powiedział wcześniej mój przyjaciel Murphy:

Jeśli rzeczy gdzieś idą źle, to najczęściej zaczynają iść źle także w innym miejscu”

Pierwsze karty (k) opinii biegłego znajdziesz tu: k-52, k-53. Od czego zacząć?

W pierwszej kolejności zapoznamy się z rozdziałem "Opis i okolicznościami zdarzenia", będącym podstawą do wydania opinii, tak jak to ujął jej autor.

W pierwszym zdaniu (k-53) czytamy między innymi […] „wykonała skręt w kierunku pasa zieleni i wywróciła się w celu uniknięcia zderzenia z NN pojazdem wyjeżdżającym z ul. Telimeny.[...]”

Nieprawda, nikt tak nie zeznał. Nie przewróciła się w celu uniknięcia zderzenia. W celu uniknięcia zderzenia wykonała manewr unikowy, a przewrócenie się było skutkiem wykonania ryzykownego manewru, do którego rowerzystka została zmuszona. Celowe przewrócenie nie uratowałoby ją przed zderzeniem z samochodem.

Porównajmy to z opisem pokrzywdzonej ze zgłoszenia wypadku, gdzie kolejność jest zupełnie inna. Poszkodowana napisała […] „Wszystko działo się bardzo szybko i groziło mi czołowe zderzenie z samochodem. Oby uniknąć kolizji z tym pojazdem, w ostatniej chwili skręciłam gwałtownie w lewo, odczułam uderzenie, a następnie przewróciłam się na jezdnię, na lewą stronę.” Patrz poniżej.


W protokóle przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie i przesłuchania w charakterze świadka osoby zawiadamiającej (dalej protokół przesłuchania pokrzywdzonej) znajdujemy nieco inny opis, ale kolejność zdarzeń została zachowana, tak jak to przedstawiła pokrzywdzona. Patrz poniżej.


Skąd inny opis u biegłego? - nie wiadomo.

Użycie przez biegłego określenia „ skręt w kierunku pasa zieleni” nie ułatwia nam ustalenia, w którym miejscu pokrzywdzona skręciła. Po prawej stronie ul. Jaworzańskiej – uwzględniając kierunek jazdy rowerzystki - jest chodnik, a po lewej „pas zieleni”. Ten pas zieleni znajduje się na „wysepce” przed skrzyżowaniem z ul. Telimeny i za skrzyżowaniem. W takim razie gdzie skręciła? Patrz zdjęcie poniżej.

"Wysepka" to prawdopodobnie w opinii biegłego "pas zieleni"(?). Chociaż w przepisach ustawy  "Prawo o ruchu drogowym" wymienione zostało kilka razy określenie "wysepka", to ustawodawca  nie umieścił tego pojęcia w wyrażeniach ustawowych, uznając, że jest określenie zrozumiałe dla ogółu odbiorców. Z przezorności sprawdźmy jak opisuje wysepkę słownik PWN. "3. «miejsce wyizolowane z otoczenia, wyróżniające się czymś»2. «miejsce odróżniające się od tego, co je otacza»1. «mała wyspa»" Popatrzmy na tę wysepkę z dalszej perspektywy.


Źródło: google maps/Earth, lipiec 2013

W naszym przypadku "wysepkę" otacza z jednej strony jezdnia ul. Jaworzańskiej, a z drugiej strony jezdnia parkingu przed stadionem.

I w dalszej części opinii (k-54) - znowu nie wierzę, że to czytam - biegły przytacza treść protokółu z błędem! Znowu znajdujemy stwierdzenie, że „odbiła w prawo”. Wiemy już, że pokrzywdzona zażądała sprostowania i został sporządzony drugi protokół gdzie określenie „w prawo” zostało zastąpione określeniem „ w lewo”, zgodnie z wcześniejszą relacją złożoną na piśmie. Wniosek nasuwa się jeden. Prowadzący dochodzenie zagubił lub zapomniał dołączyć do akt głównych drugą część protokółu. Podobnie jak w przypadku biegłego lekarza, następny biegły nie otrzymał kompletnego protokółu. Podobnie, jak lekarz biegły, sporządzi opinię na podstawie opisu wypadku, który nie miał miejsca. I znowu pytanie, jak sobie z tym poradzi?

Tego fenomenu nie wyjaśnił pokrzywdzonej nikt. Ani Policja, ani SSR Pani Edyta Mazur, ani Sędzia Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej, Pan Andrzej Grygierzec.

Wróćmy do lektury sprawozdania biegłego gdzie w rozdziale warunki drogowe znajdujemy. Jednak wcześniej przypomnę definicję pobocza z „Kodeksu drogowego”.

Zgodnie z legalną definicją, „pobocze” to - „część drogi przyległą do jezdni, która może być przeznaczona do ruchu pieszych lub niektórych pojazdów, postoju pojazdów, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;” (Art. 2. pkt 8 – ustawy Prawo o ruchu drogowym)

Od policjanta prowadzącego dochodzenie, a w szczególności od biegłego specjalizującego się w rekonstrukcji wypadków drogowych wymaga się, aby używali pojęć kodeksowych. Jest niemożliwe, aby po „pasie zieleni” lub „trawiastym poboczu” przy ul. Jaworzańskiej odbywał się ruch pieszych lub pojazdów. Nie ma też tam miejsca postoju dla pojazdów. Dlaczego? Bo tam pobocza nie ma!

A może to nie ma żadnego znaczenia? Jeżeli nie ma, to do czego potrzebny nam jest biegły? Sędzia czytając taką opinię nie ma pojęcia co tak naprawdę się wydarzyło i gdzie.

W tym samym zdaniu znajdujemy określenie „spadek terenu”. Biegły nie może pisać, że jest tam jakiś „spadek terenu”, w jakimś niewiadomym kierunku. To jest parametr mierzalny niezbędny do rekonstrukcji wypadku! Zdarzyło mi się jechać kilka razy na rowerze ul. Jaworzańską w tym samym kierunku co pokrzywdzona. Można się tam nieźle na tym spadku rozpędzić bez specjalnego wysiłku. Rower jedzie sam.

Cdn.

Masz inne uwagi do opinii, którą wydał  biegły, Pan Mariusz Nagacz, napisz do mnie wykorzystując zakładkę "Kontakt".

Jeremi


 
Dlaczego odmowa odszkodowania
Ile może kosztować adwokat? - odmowa odszkodowania