Odmowa odszkodowania, czujesz się oszukany, masz wątpliwości czy postępowanie w sprawie wypadku, kolizji drogowej, kradzieży pojazdu prowadzone jest właściwie, napisz do mnie !

Przerwij łańcuch niemożności!


Jak PZU S.A zrobi z ciebie przestępcę.

Po prawo i sprawiedliwość? Nie do Bielska-Białej

Umorzenie postępowania

120 dni od zgłoszenia wypadku


Dla lepszego zrozumienie problemu, jak zwykle, trochę informacji, bo tu dochodzimy do sedna sprawy. Aby ubiegać się o odszkodowanie z UFG (Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego), musisz udowodnić, że jesteś ofiarą przestępstwa, co wiąże się z odpowiedzialnością cywilną sprawcy. Jak wygląda stosowny zapis w ustawie?

"Art. 98. 1. Do zadań Funduszu należy zaspokajanie roszczeń z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych, o których mowa w art. 4 pkt 1 i 2, w granicach określonych na podstawie przepisów rozdziałów 2 i 3, za szkody powstałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej:

1) na osobie, gdy szkoda została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości;"

Największy problem pokrzywdzonej osoby to właśnie udowodnienie tych okoliczności, uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu lub kierującego, który zwykle ucieka, czy też oddala się z miejsca wypadku. Najczęściej brak jest bezpośrednich świadków zdarzenia, stąd brak możliwości ustalenia tożsamości sprawcy.

Wyobraźmy sobie sytuację, że pieszy zostaje potrącony na wyznaczonym przejściu dla pieszych i odrzucony na poza obręb przejścia, np. kilkanaście metrów i tam znajdują go świadkowie. Sprawca odjeżdża bez zatrzymania się. Nikt nie widział przebiegu zdarzenia. Pokrzywdzony z widocznymi obrażeniami głowy jest w szoku. Możliwe scenariusze wyglądają tak:

świadkowie – chyba pijany, mówił od rzeczy, albo nic nie mówił o wypadku, wyglądało na to, że przewrócił się sam i uderzył się w głowę,

Policja – kiedy po pewnym czasie dowiaduje się o zdarzeniu od pokrzywdzonego – pokrzywdzony chyba wtargnął na jezdnię kilkanaście metrów za przejściem, sam sobie winien,

biegły – nie zabezpieczono śladów toru jazdy samochodu, (tak, jakby każdy poruszający się samochód pozostawiał na suchej asfaltowej jezdni swój charakterystyczny ślad, nadający się do identyfikacji indywidualnej, jak ślad linii papilarnych, albo DNA), wszystko wskazuje na to, że nie przechodził po wyznaczonym przejściu.

Wniosek jest taki. Ustawa umożliwia ubieganie się o odszkodowanie, kiedy sprawca ucieka z miejsca wypadku, ale pod warunkiem, że była wiarygodna „widownia”. Należy się tego bać. W moim samochodzie zamontowałem dwie kamery, z przodu i z tyłu. Już po kilku dniach kamera zarejestrowała potrącenie pieszego na pasach. Trudno uwierzyć, ale po tym zdarzeniu sprawca zabrał pokrzywdzonego do samochodu i odjechał. Z całą pewnością samochód sprawcy nie zostawił śladów torów jazdy, których tak potrzebuje do rekonstrukcji wypadku biegły, pan Mariusz Nagacz. Na ile zarejestrowane zdarzenie przydało się Policji, nie wiem. Policja nie informuje świadków w jaki sposób zostało zakończone dochodzenie. Patrz link.

Oglądałem niedawno audycję „Państwo w państwie”, gdzie przedstawiono zdarzenie ze skutkiem śmiertelnym. Na chodniku znaleziono mężczyznę ze zmiażdżoną głową.

Jak dobrze zrozumiałem, podejrzewano nawet, że człowiek ten popełnił samobójstwo! Zdarza się, że organa ścigania robią wszystko, aby mieć taki „problem” z głowy. Np.mogą twierdzić, że mógł być przejechany na chodniku, ale może już w tym czasie nie żył? Denat już się nie obroni. Takie są fakty. A może przewrócił się samoistnie i tak niefortunnie, że zmiażdżył sobie głowę? Bywałem na miejscu wypadków, gdzie mózg pokrzywdzonego leżał na asfalcie. Zawsze był to skutek przetoczenia się koła samochodu ciężarowego po głowie poszkodowanego.

Zaraz mi się przypomniała sprawa naszej rowerzystki, która mogła – w ocenie policjanta i biegłego – przewrócić się samoistnie. A przecież mogła uniknąć wypadku, jak twierdzi biegły Mariusz Nagacz. Wystarczyło tylko zatrzymać się i ustąpić pierwszeństwa przejazdu samochodowi wyjeżdżającemu z drogi podporządkowanej znakiem STOP. To taka mała "modyfikacja" ustawy „Prawo o ruchu drogowym” na potrzeby opinii. Jak się później przekonamy, sędzia, pani Edyta Mazur, dokona dalszej modyfikacji tej ustawy i wydanego na jej podstawie rozporządzenia o wyposażeniu roweru i motoroweru. Na szczęście rowerzystka przeżyła, ale jej relacja – chociaż spójna i potwierdzona przez świadków – nie znalazła uznania w oczach wymiaru sprawiedliwości. Błędy w postępowaniu, przekręcone zeznania, pomylenie lewej strony z prawą, nieznajomość podstawowych przepisów ruchu drogowego przez policjanta i biegłego ds. rekonstrukcji wypadków drogowych to „obraz po bitwie” jaką stoczyła z wymiarem sprawiedliwości pokrzywdzona. Kropkę nad „i” postawiła sędzia, pani Edyta Mazur z Sądu Rejonowego oraz sędzia z Sądu Okręgowego, pan Andrzej Grygierzec., rozpatrujący skargę na biegłego – o czym będzie jeszcze więcej w dalszej części mojej relacji.

Po części się nie dziwię, bowiem trudno jest uwierzyć rowerzystce, że gdzieś w Polsce istnieje skrzyżowanie, gdzie kierowcy jeżdżą lewą stroną jezdni. Równie dobrze mogłaby powiedzieć, że przestraszyła się na skrzyżowaniu UFO. Uwięzieni w naszych schematach myślowych, odrzucamy obrazy czy relacje, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Popatrz na zdjęcie takiego „UFO” na skrzyżowaniu. Czy jest przekonujące? A może to tylko podróbka z fotoshop'u? Nie. Sam je pstryknąłem, przejeżdżając przypadkowo przez to skrzyżowanie.

Żeby nie przynudzać, poniżej postanowienie o umorzeniu dochodzenia i szkic, który odzwierciedla przebieg wypadku na podstawie zeznań pokrzywdzonej.


 

 

 

 

Jeżeli ktoś przebrnął przez wcześniejsze wpisy, będzie mógł samodzielnie ocenić argumentację policjanta.

Tematem następnych artykułów będzie zażalenie pokrzywdzonej na postanowienie o umorzeniu i o tym jak pokrzywdzona zapoznawała się z aktami dochodzenia w Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej. Dobrze wiedzieć jak do tej sprawy podchodzą sądy.

Masz uwagi, pytania, napisz do mnie wykorzystując zakładkę „Kontakt”.

Jeremi

 
Dlaczego odmowa odszkodowania
Ile może kosztować adwokat? - odmowa odszkodowania