Odmowa odszkodowania, czujesz się oszukany, masz wątpliwości czy postępowanie w sprawie wypadku, kolizji drogowej, kradzieży pojazdu prowadzone jest właściwie, napisz do mnie !

Przerwij łańcuch niemożności!


Jak PZU S.A zrobi z ciebie przestępcę.

Po prawo i sprawiedliwość? Nie do Bielska-Białej

Przeglądanie akt i sporządzanie odpisów

212 dzień od zgłoszenia wypadku

Kodeks postępowania karnego

Przeglądanie akt i sporządzanie odpisów

Art. 156. § 1. Stronom, obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta sprawy sądowej oraz daje możność sporządzenia z nich odpisów lub kopii. Za zgodą prezesa sądu akta te mogą być udostępnione również innym osobom.

§ 1a. (uchylony)

§ 2. Na wniosek oskarżonego lub jego obrońcy wydaje się odpłatnie kopie dokumentów z akt sprawy. Kopie takie wydaje się odpłatnie, na wniosek, również innym stronom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym. Zarządzenie w przedmiocie wniosku może wydać również referendarz sądowy. Od kopii wykonanej samodzielnie nie pobiera się opłaty.

(Ta wersja od 1.7.2015 r. Dz. U. z 2013 r. poz. 1247).)

Aby pokrzywdzona mogła zapoznać się w sądzie z aktami dochodzenia, jeszcze przed rozprawą, musi zwrócić się na piśmie do Prokuratora Rejonowego o wyrażenie zgody.

Po otrzymani zgody uzyskuje dostęp do akt i może je przeglądać i robić sobie odpisy lub kopie.

Szczegóły są ładnie opisane tu.

Problem pojawia się, kiedy osoba pokrzywdzona - tak jak w naszym przypadku rowerzystka - na skutek doznanych urazów ma problemy z notowaniem i jeszcze większe z oceną co notować. Podejrzewam, że większość osób też miałoby z tym poważne problemy.

Wydawałoby się, że można poszczególne karty sfotografować i zaoszczędzić na czasie i niepotrzebnych wydatkach. I to byłby dobry pomysł. Prawo na to zezwala.

W rzeczywistości pojawiły się jednak trudności, które spowodowały, że pokrzywdzona wzięła udział w rozprawie całkowicie nieprzygotowana. Jak do tego doszło?

Dania 25.02.2016 r. po uzyskaniu zgody prokuratora, pokrzywdzona zgłosiła się w sekretariacie sądu z dowodem osobistym i wolontariuszem, który miał jej pomóc w prostej czynności robienia notatek i ewentualnie sporządzenia fotokopii.

Kierowniczka sekretariatu Wydziału IX Karnego, pani Sylwia Steciuk nie wyraziła zgody, aby pokrzywdzona korzystała z pomocy wolontariusza przy przeglądzie akt.

Nie wyraziła też zgody aby wolontariusz w obecności pokrzywdzonej i z jej upoważnienia wykonał zdjęcia zawartości akt, czyli fotokopie.

Ponieważ pokrzywdzona, jak już wiemy osoba starsza, nie potrafiła obsługiwać cyfrowego aparatu i tym samym wprowadzić odpowiednie parametry do fotografowania wydruków, do zapoznania się z aktami nie doszło.

Można było oczywiście zażądać wydania kopii, ale to niestety kosztuje. Ile?

Określa to ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI z dnia 25 września 2015 r.

w sprawie wysokości opłaty za wydanie kopii dokumentów oraz uwierzytelnionych odpisów z akt sprawy. Znajdziesz je tu.

Dla zaoszczędzenia czasu najważniejsze postanowienie z rozporządzenia:

"§ 2. Za wydanie kopii dokumentów z akt sprawy pobiera się opłatę w wysokości 1 zł za każdą stronę kopii. W przypadku wydania kopii na informatycznym nośniku danych opłatę tę powiększa się o 6 zł za każdy wydany nośnik.

[...]

§ 4. Za wydanie uwierzytelnionego odpisu z akt sprawy pobiera się opłatę w wysokości 6 zł za każdą stronę uwierzytelnionego odpisu."

Przy aktach postępowania zawierających ponad 60 kart, co daje 120 stron x 1,- zł, będzie koszt około 120,- zł. W przypadku uwierzytelnienia, będzie to już koszt 120 x 6, - zł = 720, - zł. Dla starszej osoby na emeryturze, która z ledwością wiąże koniec z końcem, taki wydatek oznacza jeden miesiąc życia w skrajnej nędzy, bez leków.

Pojawił się problem, w jaki sposób pokrzywdzona mogła pokonać barierę urzędnik - akta. Pozostało tylko ustanowienie pełnomocnika - czytaj adwokata. To się działo naprawdę. Ruszyła bez pośpiechu procedura. Pojawiły się koszty, które przy ustanawianiu pełnomocnika są niezbędne, ale z pewnością większe od fotografowania akt.

A co zrobił ustanowiony pełnomocnik? ... sfotografował akta, ale w pośpiechu zapomniał powiadomić o tym pokrzywdzonej, a ta zgłosiła się na rozprawę nieprzygotowana.

Trzeba przyznać, że sędzia, pani Edyta Mazur, zachowała się profesjonalnie i zapytała pokrzywdzoną na początku rozprawy czy zapoznała się już z aktami postępowania. Ta, chyba do końca nie zrozumiała w czym problem, bo z wahaniem potwierdziła. Prawda była taka, że zapoznała się tylko z częścią akt, które skopiowała dla niej policja, o czym sędzia nie mogła wiedzieć. Nie mogła też wiedzieć, że pełnomocnik zapomniał przesłać fotokopie pokrzywdzonej.

No i zaczęło się, ale o tym w następnym wpisie.

Dziękuję za nadesłane słowa poparcia dla naszej pokrzywdzonej i liczne uwagi co do sposobu prowadzenia tego typu postępowań.

Jeremi

 
Dlaczego odmowa odszkodowania
Ile może kosztować adwokat? - odmowa odszkodowania